mar 7, 2012 - O mnie/O blogu    No Comments

24 luty… i dupa.

Nie, nie przegapiłem pierwszych urodzin swojego bloga. Po prostu miałem mały „odpoczynek” od sfery blogowania. Poniżej obiecane wyjaśnienia, czemu nie pisałem…

19 lutego postanowiłem zrobić sobie wolne od blogów na okres dwóch miesięcy. Na tym blogu nie napisałem tego, ponieważ i tak rzadko tutaj piszę, a po drugie – nie myślałem nawet o tym. „Małe” zamieszanie zaczęło się dzień (lub dwa) później. Read more »

mar 6, 2012 - Moda, Życie    No Comments

Fotki z kibla!

Była spora przerwa w dodawaniu wpisów, ale to wyjaśnię za kilka dni.

W ostatnich dniach miałem małą delegacje do teatru. Jak to bywa w życiu, przymusowo musiałem jechać z pewnymi dziewczynami z „pracy”. Nie pamiętam już nawet na co, bo pół spekt… przedstawienia przespałem, a kolega zapomniał mi opowiedzieć. Wiem tylko tyle, że mniej więcej w połowie przespanego przeze mnie czasu, te dziewczyny „gdzieś wyszły”. Po powrocie do domu wiedziałem dlaczego to zrobiły. Dowiedziałem się z fejsbuka. Read more »

sty 20, 2012 - Komputery i internet    2 Comments

ACTA

Był dym z tym, że USA chcę wprowadzić na terenie swojego kraju SOPA. W każdych mediach o tym trąbią. Od razu było wiadome, że ten pomysł znajdzie poparcie poza granicami Stanów Zjednoczonych. No i masz babo placek… Read more »

sty 6, 2012 - Motoryzacja    1 Comment

Dlaczego Maluch jest lepszy od Lamborghini

Fiat 126p to małe, sportowe auto, z napędem na tył i silnikiem umieszczonym w bagażniku. Klasyka polskiej motoryzacji. Produkowany był w Polsce do 2000 roku.

Lamborghini Gallardo to też sportowe, ale o wiele większe auto od tzw. Malucha. Dwa siedzenia, napęd na cztery koła, silnik w bagażniku. Produkowany we Włoszech od 2003 roku.

Tytuł wpisu od razu zdradza, że chciałbym Wam uświadomić, że o wiele lepiej jest kupić Malucha, niż dużo droższe Lamborghini. Powodów znalazło się aż 5, lecz z pewnością to nie wszystkie! Read more »

gru 25, 2011 - Życie    2 Comments

Bałwan sobie w ch… leci

Było wiosenne lato to jest i… jesienna zima.

Zniósłbym święta bez śniegu. Ba, nawet bez śliskich ulic. Ale świąt z deszczem i dodatnimi temperaturami nie zniosę.

W tym roku (nie licząc ostatniej zimy) na północy Polski śnieg był… czekaj, niech policzę… dokładnie 2 razy. Pewnej nocy trochę popadało i do południa już nie było znaku (ale dzieciaki już z rana śmiało tłukły się śnieżkami). A drugim razem jakoś ostatnio sypło, ale stopniał ten śnieg w krótszym czasie niż spadł. Nosz kurdę, Mikołaj pewnie teraz w warsztacie siedzi, bo płozy ma zdarte przy saniach.

Paranoja. Właśnie piszę petycję do Pani Mróz…

Zdrówko!

PS: Coś dla pozycjonerów: Szykuję nowy pseudo-precelek pod domeną bloga, szykujcie swoje unikalne teksty opisujące Waszą witrynę, forum, bloga czy co tam chcecie. 600 znaków+. ;) Poinformuję jak będzie start.

gru 18, 2011 - O mnie/O blogu    No Comments

Zaraz świnta…

Mały świąteczny galimatias. Na górze z prawej strony bloga pojawiła się mikołajska czapeczka, a obok loga zawitał sam Święty Mikołaj, z którym też przybył na bloga… śnieg. Tak! Śniegu za oknem brak, wiec tutaj możecie się nim nacieszyć. :)

A, mam coś jeszcze dla Was, taki skromny prezencik, który zajął mi chyba najwięcej czasu.

Kliknij, by powiększyć

Podoba się? :) Komentujcie.

A! Jeszcze jedno! Jakie macie plany na święta i na sylwka?

gru 6, 2011 - Życie    No Comments

Cholerny dylemat blogera

Praktycznie każdy bloger, który nie ma kasy na usługi zewnętrznych firm pozycjonerskich (zaraz o tym pojęciu opowiem), mu się zająć porządnie albo pisaniem na bloga albo jego pozycjonowaniem, czyli inaczej promowaniem, reklamą. I to jest ten cholerny dylemat blogera… Read more »

lis 23, 2011 - O mnie/O blogu    No Comments

Przerwa techniczna i nowe postanowienia

Kolejna przerwa techniczna była spowodowana czyszczeniem serwera, ponieważ przedwczoraj serwer ponownie został zablokowany, z powodu ataków hakerskich. Na jednym z moich blogów zmieniłem szatę graficzną, na wypadek luk bezpieczeństwa w poprzedniej. Na tym blogu nic się nie zmieniło od strony wyglądu, ale też było sporo pracy.

Moje nowe postanowienie co do tego bloga, brzmi „Piszę, kiedy najdzie mnie wena”. Cholernie ciężko się pisze po to, aby po prostu zapełnić luki w datach. Od dziś wpisy będą się pojawiać tutaj rzadziej, a bardziej aktywny będę na moim drugim blogu. Przepraszam Was za to, ale sądzę, że tak będzie lepiej.

Strony:12345678910»